Nieudana wyprawa nad Świder

Po raz trzeci drużyna OKS mierzyła się w ligowym pojedynku z Vulcanem Wólka Mlądzka. Po raz trzeci piłkarze ze Sportowej musieli uznać wyższyć drużyny z Wólki. Mecz, który jak na derby przystało obfitował w ostre starcia i kartki zakończył się wynikiem 3:0 dla Vulcanu.

W nocy przed meczem nad Otwockiem przeszła potężna, która zamieniła ulice w potoki i wydawało się, że mecz zostanie przełożony. Obawy okazały się niepotrzebne chociaż w kilku miejscach na boisku było nieco grząsko.
Od pierwszych minut spotkania widać było, że obie drużyny wyszły na boisko bardzo skoncentrowane. Napastnik OKS Adrian Hagno był dokładnie pilnowany, co nie ułatwiało zadania piłkarzom Michała Słupskiego. W 18. minucie meczu dobrą okazję do zdobycia bramki miał Jakub Łączyński, ale jego strzał obronił bramkarz gospodarzy. W odpowiedzi gospodarze kilka minut później wyprowadzili kontrę, po której objęli prowadzenie. Niebawem mogło już być 1:1, ale Igor Szymański nie wykorzystał rzutu karnego – jego uderzenie obronił bramkarz Vulcana. – Początkowo chciałem strzelić w drugi róg, ale w ostatniej chwili zmieniłem decyzję – mówił po meczu zawodnik OKS.

Drużyny schodziły na przerwę z wynikiem 1:0 dla gospodarzy. Druga połowa zaczęła się idealnie dla graczy Vulcana. Zaraz po wznowieniu gry Jakub Wesołowski odepchnął rywala w polu karnym, sędzia wskazał na „wapno” i gospodarze prowadzili już 2:0, aby kilka minut później zdobyć bramkę na 3:0. Jakby tego było mało pogubił się także sędzia główny: ukarał Wesołowskiego żółtą kartką i sądząc, że to jego druga kara usunął go z boiska (obrońca OKS nie miał wcześniej „żółtka”). Mimo kilku sytuacji z obu stron wynik nie uległ już zmianie a OKS kończył mecz w 9-tkę po czerwonej kartce Igora Szymańskiego.

Vulcan Wólka Mlądzka – OKS Otwock 3:0 (1:0)

OKS: Kieloch – Blechman (66. Bujak), Śmierzyński (46. Wypych), Wesołowski (58. cz.k), Bąk (65. Borowiec), Dzierżawski (68. Wasiak), Szymański (88. cz.k), Kowalczyk, Kuca (55. Majchrzyk), Łączyński, Hagno