Miłe złego początki

Dwie bramki Jakuba Łączyńskiego i prowadzenie do przerwy nie wystarczyło piłkarzom OKS na wywiezienie choćby jednego punktu z Reguta. Piłkarze Michała Słupskiego przegrali z miejscowym Borem 3:2.

 

 

 

Żółto-czarni przystępowali do meczu w Regucie osłabieni brakiem Igora Szymańskiego. Pomocnik OKS oglądał mecz z trybun, bo pauzował za żółte kartki. Początek spotkania upłynął pod znakiem wzajemnego badania się obu drużyn w środku pola. Po 20 minutach meczu to jednak goście z Otwocka doszli do głosu i po akcji prawą stroną boiska Kuba Łączyński wyprowadził OKS na prowadzenie. Takim wynikiem zakończyła się pierwsza połowa meczu. Druga część gry zaczęła się dla OKS po prostu źle i 5 minut po wznowieniu gry Bór wyrównał. 20 minut później gospodarze wyszli na prowadzenie. Jakby tego było mało z boiska z czerwoną kartką musiał zejść Dawid Majchrzyk.  – Po przerwie wyszliśmy na boisko za bardzo rozluźnieni – mówił po meczu trener OKS, Michał Słupski.

 

Nasi piłkarze nie składali jednak broni – trzykrotnie przed szansą na wyrównującą bramkę (w tym po strzale przewrotką) stawał Adrian Hagno. Za każdym razem górą był jednak bramkarz Boru. W końcówce meczu piłkarze OKS za sprawą Łączyńskiego zdobyli kontaktowego gola, ale na wyrównanie zabrakło już czasu.

 

Bór Regut – OKS Otwock 3:2 (0:1) Bramki dla OKS: Jakub łączyński (18., 88.)

OKS: Kieloch – Wesołowski, Śmierzyński, Blechman, Wypych (75. Napieralski) – Bąk (56. Dzierżawski), Kowalczyk, Kuca, Majchrzyk, Łączyński – Hagno

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *