post

Wymęczone zwycięstwo nad Złym

Podopieczni Trenera Piotra Okońskiego pokonali w 9 kolejce A klasy zespół AKS Zły Warszawa 1-2. Obydwie bramki padły w pierwszej połowie a autorem ich był Radosław Soszka. Pierwsza połowa spotkania zdecydowanie pod kontrolą zespołu gości. Już w 4 minucie meczu przed szansą na zdobycie gola staną Maciej Napieraj. Bardzo ładne podanie Kamila Gałązki otworzyło mu drogę na sam na sam z bramkarzem gospodarzy. Zbyt słaby strzał został zatrzymany przed linią bramkową powracającego obrońcy AKS-u. Kibice nie musieli czekać długo na kolejne emocje. W 5 minucie meczu na strzał za pola karnego zdecydował się Radosław Soszka a piłka po jego uderzeniu trafiła w słupek. Tego samego próbował w 19 minucie meczu Maciek Napieraj a w 22 Michał Zapaśnik. Strzał tego pierwszego bez problemów obronił bramkarz AKS-u natomiast Michał minimalnie uderzył nad poprzeczką. W ciągu 30 minut pierwszej połowy przed zdobyciem bramki stanęli jeszcze Kamil Gałązka oraz bardzo aktywny Napieraj Maciek. Dopiero w 32 minucie bardzo ładną akcję prawą stroną boiska przeprowadził Jakub Piotrzkowicz, którego płaskie dośrodkowanie w pole karne wykorzystał Radosław Soszka. Na trzy minuty przed zejściem do szatni rzut rożny wykonywany przez Kamila Gałązkę zakończył strzałem głową Radosław Soszka wyprowadzając OKS na dwu bramkowe prowadzenie. Gospodarze w pierwszej części spotkania zagrozili bramce strzeżonej przez Krzysztofa Golenia tylko raz z rzutu wolnego. 15 minut druga połowy to koleiny festiwal niewykorzystanych szans na podwyższenie rezultatu. Ponownie mógł bohaterem meczu zostać Maciek Napieraj. Problemy zespołu z Otwocka rozpoczęły się w 75 minucie meczu, gdy zespół z Warszawy strzelił bramkę kontaktową. W 79 minucie Michał Zapaśnik mógł ustalić wynik meczu, ale w ostatniej chwili piłkę, która zmierzała do bramki wybił obrońca gospodarzy. W doliczonym czasie gry sytuacji sam na sam nie wykorzystał zawodnik AKS-u i tym samym udało się wywieź OKS cenne trzy punkty.

AKS ZŁY WARSZAWA – OKS OTWOCK 1-2

Bramki: 32’ SOSZKA R. as. PIOTRZKOWICZ J. / 42’ SOSZKA R. as. GAŁĄZKA K.

SKŁAD: GOLEŃ K.; ROSŁONEK Ł.; DŁUGOSZ R.; PIOTRZKOWICZ J.; KOMOROWSKI P.; BĄK D. (55’ ANDRUSZKO SZ.); GAŁĄZKA K.; (55’ ZAPAŚNIK A.); ZAPAŚNIK M.; NAPIERAJ M. (87’ ŚMIERZYŃSKI T.); MAJCHRZYK D.; SOSZKA R. (65’ NAPIERALSKI M.).

post

Derby dla OKS-u

Sobotni mecz derbowy pomiędzy OKS Otwock a Vulcanem Wólka Mlądzka zakończył się wynikiem 4-1 dla gospodarzy. Dla klubu z Otwocka było to piłkarskie święto związane z powrotem na murawę boiska przy Sportowej 1. Od pierwszego gwizdka arbitra widoczna była przewaga lidera A Klasy. Pierwszą dogodną sytuację do strzelenia gola w 12 minucie meczu zmarnował Maciek Napieraj, którego strzał z 7 metra obronił bramkarz Vulcanu. W 22 minucie meczu zespół gospodarzy wyszedł na prowadzenie za sprawą Kamila Gałązki, którego płaskie dośrodkowanie z rzutu wolnego znalazło drogę do siatki gości. Zespół z Mlądza próbował wyrównać wynik meczu oddając kilka groźnych strzałów. Do szatni w lepszych nastrojach schodzili zawodnicy w żółto-czarnych strojach prowadząc 1-0. W drugiej części obraz spotkania nie uległ zmianie. W 58 minucie meczu bardzo ładnym strzałem z 20 metrów popisał Kamil Gałązka strzelając drugą bramkę. Dziesięć minut później na listę strzelców wpisał się Michał Zapaśnik, który wykorzystał precyzyjne podanie Maćka Napieraja. Drużynę gości stać było tylko na strzelenie jednej bramki. W 78 minucie meczu dobre dośrodkowanie z rzutu rożnego wykorzystał Kacper Nowak zdobywając honorową bramkę. Kropkę nad „i” w końcówce spotkania postawił Arkadiusz Zapaśnik, który wykorzystał gapiostwo obrony Vulcanu i ustalił wynik meczu na 4-1.

OKS OTWOCK – VULCAN WÓLKA MLĄDZKA 4-1

BRAMKI:  22’ 58’ GAŁĄZKA K. ; 68’ ZAPAŚNIK M.; 88’ ZAPAŚNIK A.

SKŁAD: GOLEŃ K.; PIOTRZKOWICZ.; DŁUGOSZ R.; ROSŁONEK Ł. (75’ ANDRUSZKO SZ.); BĄK D. (66’ ŁĄCZYŃSKI J.); SOSZKA R. (66’ ZAPAŚNIK A.); GAŁĄZKA K.; NAPIERAJ M.      ( 66’ KUCA G.); MAJCHRZYK D.; NAPIERALSKI M. (62’ WESOŁOWSKI J.); ZAPAŚNIK M.

post

Z Radością na fotel lidera

OKS Otwock pokonał w sobotnie przedpołudnie zespół PKS Radość 0-1 po jedynej bramce strzelonej w 28 minucie meczu przez Rafała Długosza.

Kibice obu drużyn liczyli na wiele emocji i grad bramek. Niestety widowisko przy ul. Wielowiejskiej 10 było typowym meczem walki. W poczynaniach obu drużyn dało się zauważyć dużo nerwowości i błędów. Żadna z drużyn nie potrafiła opanować środka boiska. Większość akcji rozpoczynała się od obrońców z próbą pominięcia środka pola.  Pierwsze minuty meczu należały do zespołu gospodarzy. W 18 minucie spotkania padła bramka dla Radości, ale sędzia zauważył pozycję spaloną. Od tego momentu bardziej klarowne sytuacje stwarzał sobie zespół z Otwocka. W 25 minucie spotkania idealnego podania Radka Soszki nie wykorzystał w sytuacji sam na sam Kamil Gałązka. Trzy minuty później dokładne dośrodkowanie z rzutu rożnego Pawła Komorowskiego wykorzystał Dawid Majchrzyk. Jego strzał głową sparował bramkarz Radości, ale piłka spadła pod nogi Rafała Długosza, który bez problemu skierował ją do siatki. Druga połowa meczu rozpoczęła się dla OKS od idealnej sytuacji Radosława Soszki, który nie potrafił wykorzystać idealnego podania Gałązki i w sytuacji sam na sam posłał piłkę obok bramki. Szanse swoje mieli jeszcze Michał Zapaśnik, który trafił w poprzeczkę oraz Kamil Gałązka, którego strzał z rzutu wolnego obronił bramkarz gospodarzy. Końcówka meczu to nerwowa gra obu zespołów, która nie przyniosła zmiany wyniku. Zwycięstwo OKS Otwock umocniło tą drużynę na pozycji lidera.

PKS RADOŚĆ – OKS OTWOCK O-1  (0-1)

SKŁAD:  GOLEŃ K.;  ROSŁONEK Ł.;  DŁUGOSZ R. 28’;  PIOTRZKOWICZ J.;  KOMOROWSKI P.

(80’ NAPIERALSKI M.); BĄK D. (60’ ŁĄCZYŃSKI J.); GAŁĄZKA K.; ZAPAŚNIK M.;

NAPIERAJ M. (71’ KUCA G.); MAJCHRZYK D.; SOSZKA R. ( 71’ ZAPAŚNIK A.).

BRAMKi: 28′ DŁUGOSZ R. as. MAJCHRZYK D.

post

Otwock kocha piłkę nożną

OKS Otwock podtrzymał serię zwycięstw na własnym boisku pokonując Bór Regut 5-1.Mieszanka
doświadczenia z młodością, którą serwuje kibicom Trener Okońki śmiało daje radę w pojedynkach z A klasowymi „wyjadaczami”. Kibice zobaczyli aż sześć bardzo ładnych bramek.

Po raz kolejny trybuna boiska przy Karczewskiej zapełniła się kibicami. Śmiało można powiedzieć, że w Otwocku jest zapotrzebowanie na piłkę nożną. Klub, zarząd a także sami zawodnicy liczą na fantastyczny doping w  następnych meczach. Wszyscy nie mogą się doczekać powrotu na remontowane trawiaste boisko. W okresie przygotowawczym OKS Otwock pokonał na własnym boisku Bór Regut 7-0.

Wtedy można było powiedzieć że obie drużyny były w fazie przygotowań i nie mogły sięgnąć po wszystkich zawodników. W sobotę można było się spodziewać prawdziwej walki o ligowe punkty. Trener Okoński przed meczem miał poważny problem z zestawieniem linii defensywnej. Nie mógł skorzystać z kontuzjowanego Wesołowskiego, Długosza, a także Śmierzyńskiego.

Od pierwszych minut dało się zauważyć, iż goście przyjechali z nastawieniem obrony na własnej połowie i próbą wyprowadzania kontrataków po długim podaniem za linię obronny gospodarzy. Niestety dobrze i mądrze grający zespół z Otwock nie dał się zaskoczyć taką grą. Już w 12 minucie meczu po dośrodkowaniu Maćka Napieraja sprytnym strzałem piętą popisał się Jakub Łączyński. Piłka po jego uderzeniu odbiła się od poprzeczki i wpadła za „kołnierz” bramkarzowi z Boru. Nie trzeba było długo czekać bo już 7 minut później po bardzo ładnej, składnej akcji i precyzyjnym podaniu Pawła Komorowskiego, Michał Zapaśnik podwyższył rezultat na 2-0.

Gdy wydawało się, że drużyna z Otwocka ma mecz pod kontrolą w 32 minucie bezpośrednio z rzutu rożnego bramkę kontaktową zdobyli goście. Do przerwy utrzymał się wynik 2-1 choć to OKS stworzył sobie jeszcze kilka dogodnych sytuacji. Druga połowa to dominacja na boisku zespołu z Otwocka. W 53 minucie meczu koronkową akcją popisali się dwaj doświadczeni zawodnicy Zapaśnik Michał i Kamil Gałązka. Ten pierwszy pięknym podaniem wypuścił  Gałązkę sam na sam z bramkarzem. Gałązka ze stoickim spokojem zdobył trzecią bramkę. Kamil jeszcze raz pokonał bramkarz gości w 65 minucie meczu, strzelając rzut karny po faulu na nim. Kropkę nad „i” postawił w doliczonym czasie gry Dawid Majchrzyk, który strzałem z 18 metra ustalił wynik meczu na 5-1. Za tydzień zespół Trenera Okońskiego zmierzy się z PKS Radość o godzinie 11:00 w Radości przy ul Rusałki.

OKS OTWOCK: Goleń K,; Napieraj M.; Majchrzyk D.; Kuca G. (61’ Zapaśnik A.); Zapaśnik M. (75’ Sadi Artan); Piotrzkowicz J.; Łączyński J. (67’ Napieralski M.); Rosłonek Ł.; Bąk D. (80’ Żelazo M.); Gałązka K.(61’ Soszka R.); Komorowski P.

Bramki: (12’) Łączyński J. as. Napieraj M.; (19’) Zapaśnik M. as. Komorowski P.; (53’) Gałązka K. as. Zapaśnik M.; (65’) Gałązka K. (k); (90+1’) Majchrzak D. as. Soszka R.